Zaloguj

Nasza oferta

Najnowsze wiadomości

Aktualności

«89101112»

Magiczne "Andrzejki" w CK Kłobuk Mikołajki

2011-02-12

W Centrum Kultury "Kłobuk" w Mikolajkach 30 listopada, o godzinie 16.30 zebrała się gromada czarownic, cyganek, czarnoksiężników.

W ucharakteryzowanych i poprzebieranych dzieciach z trudem można było rozpoznać członków Klubu Jiu-jitsu  "Terlik Team". Mali Samuraje potrafią nie tylko walczyć. Ten wieczór spędzali tańcząc wspólnie najmłodsi i trochę starsi. Rodzice zadbali o słodkości i napoje. Stół uginał się od pysznych ciastek, czipsów i czekolad. Mało zdrowe, ale ile radości przy konsumpcji.

Oprócz tańca były wróżby i czary. Oczywiście wieczór nie mógł odbyć się bez niespodzianek. Podczas wspólnej zabawy zgasło światło i pojawiła się pochodnia z małym i dużym czarodziejem. Kiedy zgasł ogień odbyło się latanie na dużych miotłach, każde dziecko chciało spróbować jak się siedzi na takim sprzęcie. Miotły były duże i mieściły się nawet cztery osoby.

Wiele śmiechów i żartów towarzyszyło ustawianiu butów i innym wróżbom. Poznawszy swój los Samuraje powrócili do tańca i zabaw ruchowych. Ogłoszenie końca zabawy wywołało smutek i negocjacje o przedłużenie imprezy. Rodzice jednak zachowali stanowczość i trzeba było się przebierać . Decyzja oparta była na póĹşnej porze, ale przyglądanie się harcującym pociechom dało radość rodzicom.

Może przy następnej okazji pobawią się razem z dziećmi. Zmęczone i zadowolone wracały do domów. One wiedzą, że jeszcze wiele atrakcji przed nimi, bo Marek Terlik  już szykuje następne niespodzianki

W Piszu odbył się I Festiwal Sztuk Walki

2011-02-12

W Piszu, 23 paĹşdziernika 2010r. W Gminnym Zespole Szkół nr.4 odbył się pierwszy Festiwal Sztuk Walki, zorganizowany przez Straż Miejską w Piszu z honorowym patronatem Burmistrza Pisza Jana Alickiego.

Zaproszeni uczestnicy z całego województwa zaprezentowali różne style walk : capoeira, aikido, taekwon-do, karate, chwyty samoobrony, MMA. Jiu-jitsu zaprezentowały dzieci z Klubu Terlik Team z Mikołajek.

Początkowo stremowane, gdyż pozostałe style prezentowali dorośli, a na widowni siedzieli mistrzowie boksu, sztuk walki: Remigiusz Kempiński,Agnieszka Skaradzinska , przystąpiły do pokazu i wywołały zachwyt widowni i uczestników. Umiejętnościami i przygotowaniem nie odbiegali od starszych zawodników, a z humorem przygotowana prezentacja  podbiła serca organizatorów. Świadczy o tym fakt, że każdy styl miał 20 minut na pokaz, a dzieci prezentowały się ponad 45 minut.

Zawodnicy po ich występie gratulowali im przygotowania. Mali zawodnicy elementy Jiu-jitsu mieli opanowane doskonale, techniką wykonywania dĹşwigni, rzutów, kopnięć i uderzeń dorównali mistrzom. Techniki walki połączone z tańcem , wykonane w rytm muzyki . Całość ujęta w doskonale wyreżyserowane scenki dała piękne widowisko.  Nie budzi, więc zdziwienia zainteresowanie treningami po takim występie.

Wielu  rodziców, dzieci i nastolatków dopytywało się gdzie można zapisać się na zajęcia, ile lat trzeba trenować, żeby osiągnąć  takie umiejętności.

Impreza była doskonale przygotowana. Występy uczestników urozmaicono grą Orkiestry Strażackiej, pokazem udzielania pierwszej pomocy oraz wokalnymi i tanecznymi popisami dzieci ze szkoły, również zachwycającymi publiczność.

Przygotowano dla uczestników gorący  posiłek, ciasto, ciepłe i zimne napoje.

Organizatorzy troskliwie opiekowali się uczestnikami, dbając by niczego nie brakowało, zapewniona była nawet pomoc medyczna. Trener, Marek Terlik oraz rodzice dzieci dziękują serdecznie za zaproszenie i ciepłe przyjęcie, wyrażając podziw dla organizatorów za wspaniałą organizację imprezy.

Mali GALINDOWIE z Jiu-Jitsu Terlik Team

2011-02-12

Sobotni dzień 9 paĹşdziernika 2010r. zgodnie z zapowiedzią synoptyków okazał się wyjątkowo ciepły i słoneczny. Jeden SMS od Trenera Marka Terlika do Rodziców małych sportowców wystarczył by wszyscy zainteresowani kolejną " wyprawą w nieznane" stawili się w umówionym miejscu - przed DK"Kłobuk" w Mikołajkach.

Dzieci z klubu Jiu-Jitsu "Terlik Team" kipiały energią  i nie mogły się doczekać początku wyprawy. Dokąd się udajemy i co będziemy robić było wielkim znakiem zapytania, domysłom dzieci nie było końca. Rodzice również łamali głowy , co też tym razem wymyślił Trener, wciąż mając świeżo w pamięci ekscesy poprzedniej wyprawy jak przedzieranie się przez moczary, rowy czy też ekstremalną przejażdżkę samochodem wojskowym. Treść SMSa niektórych rodziców napawała grozą "€Ściepłe ubranie do zniszczenia, zapałki, nieprzemakalne obuwie, dużo odwagi i zapału€Ś..", o tak , niejeden Rodzic myślał że będzie powtórka z rozrywki czyli grząski grunt pod stopami i  jazda na maxa.

Ktoś nawet wpadł na pomysł że wszyscy wyruszamy na tajną misję, aby spotkać się mieszkańcami odległej galaktyki , co bardzo się spodobało pozostałym, młodszym uczestnikom wyprawy - i jak się póĹşniej okazało, słowa te miały prorocze brzmienie.
Pomimo odczuwalnego , gdzieś w głębi duszy lekkiego niepokoju,  ubrani w ciepłą odzież, przygotowani na podróż w nieznane Wszyscy wyruszyli punktualnie o 14.30.

Poszukiwacze wrażeń - duzi i mali ( w sumie około 40 osób) otworzyli oczy ze zdumienia , gdy okazało się że zatrzymujemy się na pograniczu lasu i ogromnej polany, niedaleko Galindii.
Dzieci rozpierzchły się po polanie niczym stado dzikich koni wypuszczonych na wolność, a Rodzice utrzymujący się trochę z boku , zastanawiali się gdzie jest "haczyk" tego miejsca.

Coś tu było podejrzane, tylko co ???

W momencie gdy wszyscy ujrzeli pana Darka Kubackiego, który oczekiwał naszego przybycia, stało się jasne że lada moment dowiemy się co nas czeka na tej wyprawie. Okrzykom i wrzaskom radości, nie było końca gdy okazało się że na ten jeden dzień zamieniamy się w dzikie plemię prastarych Galindów!!
Pierwsze zadanie polegało na wyborze Przywódcy Plemienia oraz Szamana. Po na szczęście - bezkrwawych wyborach, przywódca wydał polecenie -  budowa Szałasu !!

Pod czujnym okiem Eksperta - pana Darka Kubackiego - plemię znosiło z lasu gałęzie, gałązki i igliwie celem zbudowania prastarego domu. Podczas gdy męska część znosiła ciężkie gałęzie i zajęła się budową, damska gromadka postanowiła szukać materiału na wykończenie gniazdka, aby było ciepłe i przytulne, oraz pod czujnym okiem Szamana zbierały miętę na wzmacniający  siły magiczny wywar. Podczas gdy małe plemię  pracowało ciężko i wytrwale, Sensej Marek również nie próżnował i zadbał o palenisko, rzec nawet można że o dwa.

Nad jednym z nich zawieszono wielki kocioł , w którym to Szaman odmawiając tajne formułki przygotowywał magiczny wywar z zebranej przez niewiasty plemienne, mięty. W sam raz na  zakończenie prac "budowlanych" , magiczny wywar był gotowy . Podczas gdy plemię popijało gorący wywar, do głosu doszły brzuszki- głośne burczenie dało się słyszeć prawie z wszystkich stron.

To był znak że czas na drugie ważne zadanie - Polowanie !

Las pełen jest materiału na różnego rodzaju broń, ale my tym razem skupiliśmy się na wykonaniu łuków. Każdy członek/ członkini plemienia otrzymała zrobiony własnoręcznie przez Trenera Marka Terlika ŁUK i strzałę. Po kilku próbach i wskazówkach celnego strzelania, polowanie rozpoczęto. W znajdujących się w pobliżu szuwarach, dzielni myśliwi upolowali 3 "dzikie kurczaki", niestety okazało się, że to za mało strawy jak na tyle wygłodniałych współplemieńców. Postanowiono zarzucić sieci, aby złowić w pobliskim "strumyku" parę rybek. Radości wszystkich nie było końca, gdy po wyciągnięciu sieci, okazało się że wpadło w nie 10 "pstrągów". Dzielny SENSEJ Marek, sam walczył z pierzem na tłuściutkich kurczaczkach i nabijał je na prowizoryczny rożen, a pan Piotr Czapliński zabrał się ochoczo za sprawienie rybek.

W czasie przygotowań do posiłku , nasze dzielne plemię postanowiło wykonać zasieki na wroga lub dzikiego zwierza, który mógłby się podkraść do szałasu podczas snu .  Ale jak mówi przysłowie " kto pod kim dołki kopie, to sam w nie wpada" - wielka prawda, nasi dzielni wojownicy na koniec sami powpadali do przygotowanych pułapek. Śmiechom nie było końca.

Wreszcie wszyscy umęczeni, ale szczęśliwi posilili się kurczaczkiem i rybkami upieczonymi na ogniu, okazało się również że w zanadrzu były jeszcze kiełbaski, przywiezione przez dzielnych poszukiwaczy przygód. Gdy głód został zaspokojony, pan Darek Kubacki miał jeszcze jedną niespodziankę przygotowaną dla wszystkich uczestników wyprawy - przejażdżka Quadem.  Dzieciakom nie trzeba był dwa razy powtarzać, w oka mgnieniu ustawili się w "ogonek" i z uśmiechem na twarzy oczekiwali nowoczesnej atrakcji.

Wreszcie, gdy z potarganymi od wiatru włosami, usmolonymi od ogniska buziami, z rękami przypominającymi czarnoziem i z ubraniem , na którym  nie pozostał nawet milimetr czystej przestrzeni, a u niektórych nawet wystąpiły  komary na zębach , Trener Marek Terlik stwierdził , że najwyższa pora zbierać się do drogi powrotnej, ale najpierw należy wziąć się za sprzątanie, w oczekiwaniu na transport.

Dzieciaczki , jako że dało o sobie znać zmęczenie , z wyraĹşnym ociąganiem ruszył do czynności porządkowych. Ugaszenie ogniska i zakopanie pułapek potrwało tylko chwilkę , bo oto ku uciesze wszystkich nadjechał oczekiwany transport.
Rodzice na równi ze swoimi pociechami byli pełni wrażeń.

Uczestnicy pragną gorąco podziękować Państwu Kubackim za organizację i zaangażowanie w sprawianie radości dzieciom. Panu Darkowi Kubackiemu dziękujemy za cierpliwość i głowę pełną pomysłów, dzięki którym wspomnienia będą ogrzewać nie tylko dziecięcą pamięć w długie zimowe wieczory , które nieuchronnie się zbliżają.

Państwu Rozumek dziękujemy za zapewnienie bezpiecznego transportu uczestnikom wycieczki.

Podziękowania należą się również uczestniczącym w eskapadzie Rodzicom oraz pani Kornelii Bubienko za pomoc w opanowaniu dzikiego plemienia.

Tajemnicza Wyprawa Dzieci z Jiu-Jitsu Terlik Team

2011-02-12

26 września 2010r. Dzieci z klubu Jiu-Jitsu "Terlik Team"miały kolejną wyprawę do lasu. Trener - Marek Terlik wyznaczył zbiórkę przed DK"Kłobuk" w Mikołajkach.

Rodzice i dzieci oczekiwali na trenera, ten skontaktował się telefonicznie i zawiadomił, że ferwor przygotowań zatrzymał go w lesie. Prosił o przybycie na miejsce.

Traperzy duzi i mali( w sumie około 50 osób) samochodami udali się do Galindii, która stała się bazą wypadową. Maluchy wraz z rodzicami i opiekunami zaopatrzeni w mapę wyruszyły na poszukiwanie skarbu. Po kolei każde dziecko miało prowadzić, przy każdej zmianie przewodnika pan Darek Kubacki tłumaczył jak czytać i posługiwać się mapą.

 

więcej »

Survival Dzieci z grupy Jiu-jitsu "Terlik Team"

2011-02-12

W sobotę 11.09.10r. Dzieci z grupy Jiu-jitsu "Terlik Team", trenującej w C.K. "Kłobuk", w Mikołajkach, miały zorganizowaną wyprawę do lasu.

Pierwsze, po rozpoczęciu treningów, zajęcia na powietrzu, których celem jest zapoznanie dzieci z różnymi sytuacjami i zagrożeniami przy okazji zabawy, w różnych miejscach.

Pod opieką znawców tematu i rodziców tego dnia uczyły się sztuki przetrwania i przebywania w lesie. Na miejscu zostały podzielone na grupy.

Pan Darek Kubacki wyjaśnił jak robi się ognisko: jak ma wyglądać i z czego najlepiej je przygotować. Zapoznały się z nazwami drzew oraz dowiedziały się jak można je wykorzystać. Pomagały zbierać odpowiednią korę i gałęzie, z których robiły legowisko.

 

więcej »

«89101112»